Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

Kryzys twórczy i nowy blog

Nie cierpię, kiedy przychodzi ten moment. Moment, w którym nachodzi mnie kryzys twórczy i nawet fotografia staje się dla mnie koszmarem.


jak przeżyć kryzys
photo: gratisography.com

Chyba większość pracującej ludzkości przeżywała kiedyś wypalenie zawodowe. Nie ominęło to i mnie, choć na szczęście w łagodniejszej wersji. Jakoś w okolicach czerwca... przestało mi się chcieć. Tak po prostu. Czasem nawet umawiałam się na sesję, ale potem nie obrabiałam zdjęć. Zrzucałam je tylko na dysk i tak zostawiałam, ewentualnie lekko podrasowane podrzucałam właścicielowi psa. Jedyne sesje porządnie zrobione to te komercyjne, ale ich nie ma za wiele. 

Mój blog i fanpage właściwie przestały istnieć. Na Facebooka nie miałam co wrzucać, bo wszystko co nowe było nieobrobione, a pomysłu na blogową notkę nie było żadnego. W zasadzie cały mój wysiłek i gromadzenie fanów poszło na marne, teraz ruch na moich portalach społecznościowych jest minimalny. Długo mi zajmie, by to odbudować. Szkoda.

Na szczęście przechodzi mi, bądź też przeszło na dobre. Wzięłam się za siebie. Goldeny dały mi kopa do działania, bo jak tu mieć psa i go nie fotografować? Koniec stagnacji i nudy. Blog powraca - z małymi zmianami.

Z bloga całkowicie zniknie sport - a to dlatego, że zakładam nowego, tematycznego bloga. Będzie to blog o zdrowym trybie życia, zarówno psim jak i ludzkim.  Pojawią się porady żywieniowe, sposoby na wspólną aktywność, psie i ludzkie sporty i wiele innych tematów, które już mam w głowie.  Bardzo chciałabym tym blogiem nakłonić więcej osób do aktywności z psem - problem otyłości u psów jest równie poważny, jak u ludzi. I chciałabym trafić nie tylko do 'psiozakręconych', ale też do zwykłych ludzi, dla których pies jest tylko dodatkiem do życia, a nie całym życiem. To u nich problem jest zwykle największy. Prawdopodobnie wystartuję z blogiem pod koniec tego tygodnia - mam już domenę, szablon i logo, czas napisać kilka notek na start i... ruszamy!

Na obecnego bloga trafiać będzie to, o czym chcę powiedzieć, a nie mieści się w tematyce drugiego - czyli fotografia i inne tematy zwierzęce. Nie obiecuję notek codziennie, ale na pewno będą znacznie częściej niż to było do tej pory, czyli przynajmniej raz w tygodniu. Tak naprawdę już mam kilka tematów do poruszenia, ale start drugiego bloga zajmuje mi całkowicie czas. Muszę też naprawić tutejszy szablon, bo jak widać zepsuł się pasek z G+ i Facebookiem.

Do zobaczenia na nowym blogu - oczywiście dam znać, jak tylko go uruchomię!


niedziela, 26 października 2014
Autor: Unknown
Tag :

Wszystkowiedzący

Ja się znam, bo jestem starszy. Wiem, bo tak mi powiedział kuzyn brata ciotki. Te i podobne zdania to jedne z niewielu, które są mnie w stanie wyprowadzić z równowagi.

starsi ludzie wiedzą lepiej
photo from gratisography.com


Założę się, że każdy z was kiedyś poznał kogoś takiego. Kogoś, kto wie wszystko na każdy temat... a przynajmniej tak mu się wydaje. Jestem w stanie machnąć na to ręką, szczególnie jeśli rozmowa dotyczy tematów nieistotnych, takich na których słabo się znam. Kiedy jednak ktoś zaczyna pleść bzdury na temat zwierząt lub fotografii, wtedy już nie jestem tak bardzo cierpliwa.

Zwierzętami zajmuję się praktycznie od dziecka. Poszłam na studia zootechniczne, oprócz tego co miesiąc pochłaniam kilka książek w temacie behawioru i treningu. Interesuję się żywieniem, rasami, jestem w stanie wybrać dobrą karmę i obliczyć dawkę pokarmową dla danego psa, także odchudzającą. Żeby zdobyć moją wiedzę potrzebne było całe mnóstwo czasu i pieniędzy, wciąż dowiaduję się czegoś nowego, jednak bez wątpienia mam sporo do powiedzenia w tym temacie.

Tak się jednak składa, że każdy kto posiadał jakiekolwiek zwierzę uznaje się za eksperta. Widocznie to wystarczy, by stwierdzić że Whiskas to dobra karma dla kota. Najwidoczniej wszyscy dookoła też wiedzą lepiej, ile powinien ważyć mój kot. Rosyjski? Że taka rasa? Skąd, przecież powinien być pulchny jak brytyjczyk! I na nic tłumaczenia, że lepiej by był lekko za szczupły, niż za gruby, bo to zdrowsze. Bo przecież jak to wytłumaczyć komuś, kogo pies waży prawie 2 razy więcej niż powinien.

Nie potrafię wyliczyć, ile razy podobna dyskusja miała miejsce. O sterylizacji i kastracji, o kolczatkach, o biciu psów... tematy są niezliczone. I wiecie co jest najgorsze? Że czasem czuję się bezsilna. Nigdy nie staram się wymądrzać, ale czuję się w obowiązku prostować najbardziej krzywdzące dla zwierząt poglądy (typu 'suka musi mieć chociaż raz młode', bądź 'agresywnego psa trzeba bić'). Niestety ludzi tego typu naukowa wiedza nie przekonuje. Bo to oni są najmądrzejsi.
sobota, 19 lipca 2014
Autor: Unknown

Wyzwanie - 30 dni hiszpańskiego

Lubię się uczyć nowych języków. Bardzo lubię. Problem w tym, że tracę systematyczność mniej więcej po tygodniu. Tak samo podchodziłam do języka hiszpańskiego, ale zdecydowałam, że czas teraz na drugą próbę.


nauka języka hiszpańskiego



Pierwsze moje podejście do tego języka zaczęłam rok temu, bo miałam spędzić cały miesiąc u mojej chrzestnej w Hiszpanii. Oczywiście nie wytrwałam i poleciałam tam znając raptem kilka słów. Wmawiałam sobie, że przecież wszędzie znają angielski. Okazało się to prawdą na lotnisku w Madrycie, gdzie z obsługą dogadałam się bez problemu, jednak już w samym Aviles było dużo gorzej. Zamawiając lody musiałam pokazywać palcem, którego chcę.

Mimo trudności, bardzo mi się ten język podobał. Lubiłam się go uczyć i uwielbiam jego brzmienie. Dodatkowo jest jednym z najbardziej powszechnych języków na świecie, co sprawia że jest przydatny. Dlatego postanowiłam podjąć jeszcze jedną próbę.


Daję sobie 30 dni. Przez ten miesiąc mam zamiar codziennie poświęcić godzinę na naukę języka hiszpańskiego. Materiały już mam, uzbroiłam się w książkę i strony internetowe ostatnim razem. Po 30 dniach zdam Wam relację, czy dałam radę. Mam nadzieję, że tak :)
piątek, 16 maja 2014
Autor: Unknown

Koszmar maturzysty

Dzisiaj dzień matury z języka polskiego. Dzień, w którym zaczęła się nagonka na maturzystów. 


matura polski lektury
photo by Viktor Hanacek
Na dzisiejszej maturze z polskiego tradycyjnie pojawiły się tematy z dwóch lektur. Pierwsza z nich to "Wesele" Wyspiańskiego, a druga to "Potop" Sienkiewicza. Jak można się spodziewać, nie są to ulubione lektury licealistów. Ani moje, chociaż maturę pisałam już 4 lata temu.

W Internecie zaczęło się powszechne narzekanie na dobór lektur, mnóstwo ludzi przyznaje się, że ich nie przeczytało. Dało to oczywiście sygnał do ataku hejterom, którzy osobę nie czytającą lektur uważają za totalne dno. 

Nie mam zielonego pojęcia, skąd się bierze ten pogląd. Książek czytam dużo więcej, niż statystyczny Polak, a przez większość lektur w liceum nie przebrnęłam. Próbowałam, ale poddawałam się zwykle po rozdziale. Bo ja czytać lubię, ale jak coś jest nudne, to szkoda mi mojego czasu. I tak przebrnęłabym tylko przez tekst, czytając bez zrozumienia. Zamiast tego zasiadałam do innej lektury - takiej, jaka mi się podobała.

Na mojej maturze trafił mi się "Świętoszek" Moliera i "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall. Drugiej książki nie kojarzyłam - nawet nie zdążyliśmy jej omówić... "Świętoszka" miałam przeczytanego, ale szczerze powiedziawszy, postacie całkowicie wyleciały mi z głowy i nie wiedziałam kto jest kim. I mimo tego... zdałam. I to zdałam lepiej niż się spodziewałam.

Czy zmieniłoby to coś, gdybym tego "Świętoszka" nie przeczytała? Nic a nic. Wciąż opierałabym się tylko na załączonym fragmencie. Na studiach ani w pracy nikt nie pyta, czy czytałam "Potop", ani ile procent miałam z matury z polskiego. Nie czuję się głupsza przez to, że nie przeczytałam "Chłopów". Inteligencja to nie czytanie lektur. Ludzie, dajcie innym żyć!

edit: Jeśli jesteście jeszcze przed maturami, kilka rad dla Was na swoim blogu ma Paweł Opydo. Powinny pomóc wam przejść przez liceum i egzamin dojrzałości z mniejszym stresem.
poniedziałek, 5 maja 2014
Autor: Unknown
Tag :
© Agata Szymczak, 2013. Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © Agata Szymczak - fotografia, zwierzęta, lifestyle -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -