Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sport. Pokaż wszystkie posty
Bieganie - jak się zmotywować?
Jako nieugięty leń kanapowy, trudno było mi zrozumieć, jak można zmotywować się do biegania. Teraz sprawia mi to przyjemność, ale dalej prawie za każdym razem zmagam się z głosem w głowie, który mówi 'nie wychodź'. Jak sobie z nim radzę?
![]() |
| Photo by Stephania Bonacasa |
Umysł człowieka jest zaskakujący. Często przyłapuję się na tym, że muszę zmuszać się do robienia czegoś, co lubię! Niezależnie czy jest to fajna sesja zdjęciowa, czy trening biegowy, jakiś dziwny głos w mojej głowie mówi "odpuść sobie dzisiaj". Za każdym razem, gdy go nie słucham, okazuje się, że podjęłam świetną decyzję i dzień staje się lepszy. Endorfiny biegowe czy cudowne zdjęcia udowadniają, że było warto! Najtrudniejsze to zrobić pierwszy krok i wyjść z domu. Jak to zrobić możliwie bezboleśnie?
Najlepszy pomysł to przygotowanie sobie stałego harmonogramu biegania. Jeśli założymy sobie, że biegamy np. w poniedziałek, środę i sobotę, to wtedy łatwiej nam się tego trzymać i traktować wręcz jako przyjemny obowiązek. U mnie średnio się to sprawdza - przez wyjazdy i sesje zdjęciowe ciężko mi przewidzieć, w które dni tygodnia będę miała czas (na upartego można zawsze, ale... nie lubię biegać zbyt rano i po zmroku).
Zamiast harmonogramu stosuję natomiast metodę 'już, natychmiast'. Jeśli tylko poczuję chęć na bieganie, wychodzę z domu w przeciągu 5 minut od tej myśli. Jeśli tylko nie jestem z nikim umówiona, rzucam wszystko i wychodzę, zanim chęci miną. Sprzątanie, notka na bloga czy obrabianie zdjęć może poczekać.
Rzeczą wartą przemyślenia jest też system małych nagród. Jeśli w danym tygodniu uda mi się biegać trzy razy - kupuję sobie coś w nagrodę. Mogą to być kolczyki lub... pyszny hamburger. W końcu spalone kalorie trzeba nadrobić ;)
W przypadku biegania najważniejsze to nie poddawać się. Zawsze będą dni, w których nam się nie chce, ważne tylko, żeby nauczyć się z nimi radzić. A wy jakie macie sposoby na lenistwo?
Jak obronić się przed zombie?
Zakładając, że są tak wolne jak w The Walking Dead - najlepszy sposób to ucieczka. Z tego samego założenia wyszli twórcy aplikacji Zombies, Run!
Jeszcze niedawno byłam pewna, że nic nie jest w stanie zmusić mnie do biegania. Zgubiła mnie miłość do zombie-świata, bo gdy tylko zobaczyłam grę na Androida, w której wygrywasz tylko fizycznie uciekając przed umarlakami... no, powiedzmy, że przeraziłam się, że muszę się ruszyć z kanapy :)
Zasady gry są bardzo proste, lektor opowiada Ci historię i mówi, co masz robić w danym momencie, a ty wypełniasz jego polecenia ze słuchawkami w uszach. Możesz wgrać na smartfona swoją ulubioną muzykę, która będzie Ci pomagała przy bieganiu. Obawiałam się na początku, że misje będą za trudne dla kogoś takiego jak ja - bez kondycji. Na szczęście okazało się, że twórcy gry i o tym pomyśleli, wypuszczając wersję 5k Training, która ma przygotować początkujących biegaczy do zrobienia dystansu 5km w 8 tygodni. To jest to!
W chwili publikacji tego tekstu jestem już po drugim treningu, co prawda misje zawierają jeszcze więcej chodzenia niż biegania, ale bardzo mi się spodobało. Jedyne co mi przeszkadza, to konieczność biegania z tabletem - mój przestarzały smartfon niestety nie potrafi sobie poradzić z odpaleniem tej aplikacji. Chyba będę musiała się zastanowić nad nowszym modelem, może coś polecicie?
![]() |
| foto by Diogo Tavares |
Jeszcze niedawno byłam pewna, że nic nie jest w stanie zmusić mnie do biegania. Zgubiła mnie miłość do zombie-świata, bo gdy tylko zobaczyłam grę na Androida, w której wygrywasz tylko fizycznie uciekając przed umarlakami... no, powiedzmy, że przeraziłam się, że muszę się ruszyć z kanapy :)
Zasady gry są bardzo proste, lektor opowiada Ci historię i mówi, co masz robić w danym momencie, a ty wypełniasz jego polecenia ze słuchawkami w uszach. Możesz wgrać na smartfona swoją ulubioną muzykę, która będzie Ci pomagała przy bieganiu. Obawiałam się na początku, że misje będą za trudne dla kogoś takiego jak ja - bez kondycji. Na szczęście okazało się, że twórcy gry i o tym pomyśleli, wypuszczając wersję 5k Training, która ma przygotować początkujących biegaczy do zrobienia dystansu 5km w 8 tygodni. To jest to!
W chwili publikacji tego tekstu jestem już po drugim treningu, co prawda misje zawierają jeszcze więcej chodzenia niż biegania, ale bardzo mi się spodobało. Jedyne co mi przeszkadza, to konieczność biegania z tabletem - mój przestarzały smartfon niestety nie potrafi sobie poradzić z odpaleniem tej aplikacji. Chyba będę musiała się zastanowić nad nowszym modelem, może coś polecicie?


