Posted by : Agata Szymczak sobota, 3 maja 2014

Prawie za każdym razem, spotykając się z właścicielami psów na sesję, słyszę to samo: "mojemu psu ciężko zrobić ładne zdjęcia - jest bardzo ruchliwy i nie potrafi wysiedzieć w miejscu". Zainspirowało mnie to do napisania posta z poradami, bo nie ma rzeczy niemożliwych.



Nie będę tym razem rozpisywać się o parametrach zdjęć i ustawieniu aparatu - o tym innym razem. Dziś skupię się wyłącznie na ujarzmieniu bestii, czyli aktywnego psa.

Wychodząc z domu na spacer z psem i aparatem, odpowiednio się przygotujmy. Przede wszystkim - najlepiej nie wychodźcie sami, zabierzcie ze sobą kogoś do pomocy. Zapanowanie jednocześnie nad psem i aparatem nie jest łatwe, i w większości wypadków ciężko będzie zrobić dobre zdjęcia. Zaopatrzmy się również w ulubione zabawki i smakołyki.

Poćwiczcie ze swoim psem zostawanie na komendę. Sytuacją idealną jest, gdy pies potrafi zostać w każdej pozycji (siedzącej, leżącej) i nie przybiega gdy właściciel przykucnie. Wbrew pozorom jednak nie jest to łatwe i nieczęsto się zdarza. I bez tego można sobie jednak poradzić...

Po wyjściu z domu nie wyjmujmy od razu aparatu. Jeśli mamy czas - dajmy psu się wybiegać. Na początku spaceru jest dużo bardziej podekscytowany i aktywny, i niekoniecznie ma ochotę pozować. Zmęczony pies będzie dużo łatwiejszy do opanowania, a może nawet sam położy się na jakiejś łące?

Gdy znamy już miejsce, w którym chcemy robić zdjęcia, prosimy naszą pomagającą osobę o zajęcie czymś psa. Przydadzą nam się do tego wspomniane zabawki i smakołyki. Kucamy w pewnej odległości, zniżając się tym samym do poziomu psa (zdjęcia wyglądają wtedy lepiej). Wiele osób czeka, aż pies odpowiednio się ustawi, i dopiero wtedy komponuje kadr. To błąd! Przy bardzo aktywnym psie, może stać w odpowiedniej pozie tylko kilka sekund, i zanim zdążymy się ustawić, pies pobiegnie dalej. Najlepiej przygotować się odpowiednio wcześniej i pozwolić drugiej osobie odpowiednio ustawić psa, podczas gdy my zajmujemy się tylko ostrzeniem i robieniem zdjęcia.

Warto znaleźć sposób, by nasz pies zechciał spojrzeć w aparat. Imię psa nie zawsze działa dobrze, bo próbuje wtedy do nas przybiec. Najlepiej wypróbować w domu odgłosy takie jak gwizdanie i sprawdzić, na które z nich pies reaguje. Można wtedy zainteresować psa zajętego np. skubaniem trawy. 

Wszystkie porady można tak naprawdę sprowadzić do jednego słowa: cierpliwość. Fotografowanie psa to często mnóstwo zdjęć, na których pies odwrócił głowę w złym momencie lub całkowicie wyszedł z kadru. Ważne, by się nie poddawać i próbować dalej, pozwolić psu się zmęczyć, a wtedy wynagrodzi nam to pozowaniem w najlepszym momencie. 

Leave a Reply

Subscribe to Posts | Subscribe to Comments

© Agata Szymczak, 2013. Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © Agata Szymczak - fotografia, zwierzęta, lifestyle -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -